Grzywka to moje małe utrapienie, raz ją lubię, innym razem szczerze nienawidzę. Mam ją odkąd pamiętam i niestety nie mogę z niej zrezygnować ponieważ natura obdarzyła mnie bardzo wysokim czołem. Proporcji na mojej twarzy brak i grzywka te proporcje ładnie wyrównuje. Są jednak dni kiedy wolałabym jej nie mieć, bo mimo wielu plusów ma również sporo minusów.
![]() |
źródło |
Niewątpliwie plusem jest to, że dobrze dobrana grzywka wyrównuje proporcję twarzy. Ewentualne mankamenty (okrągła buzia, trójkątna twarz, wysokie czoło), możemy optycznie skorygować za pomocą dobrze ściętej grzywki. To najprostszy sposób na wymodelowanie rysów twarzy oraz podkreślenie piękna naszych oczu.
Najczęściej noszę grzywkę obciętą na prosto (czasami zgarniam ją na bok), zasłania całe moje czoło i faktycznie podkreśla moje duże oczy, to plus, bo lubię jak są na pierwszym planie. Grzywka daje iluzję idealnych rysów twarzy, do których trochę mi brakuje. Nie dość, że zakrywa moje wysokie czoło, to jeszcze zakola, które dzięki wcierkom na szczęście powoli się zagęszczają.
- To już nie są baby hair ale istny baby busz - PLACENTA MIL MIL - efekty ZDJĘCIA
- Zoom na moje baby hair :) o wcierce Seboradin Niger pieśń pochwalna
źródło źródło
Kolejny plus to jej funkcje kamuflujące, możemy pod nią ukryć zmarszczki, krostki czy blizny, a gdy jest dłuższa to nawet nasze nie do końca idealne brwi (przez jakiś okres gdy zapuszczałam brwi i nie wyglądały dobrze - nawet po pomalowaniu - nosiłam dłuższą grzywkę). Oczywiście należy liczyć się z tym, że jak wiatr zawieje, to grzywka odsłoni wszystko to co chciałyśmy zakryć. Ręka do góry kto nie lubi, podobnie jak ja, wietrznych dni :)
Grzywka również odmładza, dodaje dziewczęcego uroku i wdzięku. Jeżeli ktoś chce się odmienić, ale też odjąć sobie lat fryzura z grzywką będzie dobrym rozwiązaniem. Oczywiście pod warunkiem, że jej długość i kształt będzie idealnie dobrany do naszej twarzy.
Mimo jej niewątpliwych plusów, grzywka ma też sporo minusów i naprawdę może sprawiać dużo problemów. Wymienię te, które z mojego punktu widzenia są najważniejsze:
- utrzymanie grzywki w czystości
Mam przetłuszczające się włosy i to nie lada wyzwanie, żeby grzywka była w nienagannym stanie przez cały dzień. Do tego przetłuszczająca się cera, która często błyszczy się w strefie T. Nie trudno sobie wyobrazić jak może wyglądać grzywka po paru godzinach, szczególnie w upalne dni. Muszę ratować się bibułkami matującymi oraz suchym szamponem. Grzywkę myję codziennie, układam ją i czasami lekko lakieruje, by wyglądała dobrze, trzymała swoją formę i była dłużej świeża.
- cienkie włosy = cienka grzywka
Moje włosy są cienkie i moja grzywka też nie grzeszy objętością. Czasami jest oklapnięta i zbija się w strąki, co nie wygląda zbytnio atrakcyjnie. Zrezygnowałam z jej cieniowania, nawet jak noszę grzywkę na bok nigdy jej nie cieniuję, bo wygląda wtedy jeszcze gorzej. Oczywiście przy cienkich włosach odradza się grzywkę, ale wolę mieć cienką grzywkę i zakryte czoło, niż nie mieć grzywki w ogóle.
- grzywka nie zawsze układa się dobrze
Czasami ciężko ją okiełznać, bywa, że się puszy lub wykręca w różne strony, odkształca się (np. podczas podpinania jej przy makijażu). Po zdjęciu czapki często się elektryzuje i fruwa we wszystkie strony. Gdy po myciu nie wymodeluje jej na szczotce tylko zostawię do wyschnięcia również nie układa się dobrze i jest przyklapnięta. W związku z tym rano zawsze muszę poświęcić chwilę czasu, by doprowadzić ją do ładu.
- przeszkadza przy pielęgnacji porannej i wieczornej oraz przy nakładaniu makijażu
Włosy myję rano, następnie je suszę i modeluję. Potem na twarz nakładam różne kremy i wykonuję makijaż, grzywkę muszę podpinać, żeby nie upaprać jej w kremie (tłuste strąki murowane) oraz żeby nałożyć podkład i puder. Podobnie jest przy demakijażu, peelingu, maseczce itd. Grzywka traci więc odpowiednią formę i muszę ją ponownie modelować.
- grzywka może być bardziej zniszczona niż włosy na długości
Nie nakładam na grzywkę odżywek (stosuję je od ucha w dół) i serum zabezpieczającego. Zdarza się, że grzywkę prostuje prostownicą, suszę i modeluje na szczotce, do tego czasem lakieruję. Mimo to moja grzywka wygląda dobrze, bo nakładam co drugi dzień na całe włosy olej oraz 1 - 2 razy w tygodniu maseczkę. Gdy tego nie robiłam to było widać na niej zniszczenia. Staram się również ograniczać lakierowanie, jak jest dobrze obcięta to fajnie się układa i lakier jest zbędny.
- częste wizyty u fryzjera
Niestety żeby grzywka prezentowała się ładnie częste wizyty u fryzjera są konieczne. Gdy używam wcierek i/lub suplementów i włosy rosną szybciej moją fryzjerkę odwiedzam co 3 tygodnie. Nie lubię jak grzywka wchodzi mi do oczu.
Musze przyznać, że grzywka może wyglądać bardzo efektownie i naprawdę potrafi dodać uroku. Widać to na zamieszczonych przeze mnie zdjęciach.
Jeżeli chodzi o mnie to grzywka mi pasuje, zakrywa moje czoło i wyglądam w niej po prostu dobrze. Mimo wielu minusów, nie mogę z niej zrezygnować. Staram się ją lubić, choć czasem mam jej dość i w takich momentach zazdroszczę dziewczynom, które mają ładne proporcje twarzy i nie muszą użerać się z grzywką.
Obecnie zapuszczam włosy, dbam o nie jak tylko mogę, grzywkę regularnie podcinam, marzy mi się taka długość włosów:
![]() |
źródło |
Macie grzywkę? Co sądzicie o grzywkach? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w ujarzmianiu grzywki.
Pozdrawiam fiodella
Ja mam pewne doświadczenie jeśli chodzi o grzywki :D kiedyś miałam prostą (włosy niestety cienkie również przetluszczajace się cera tłusta :( ) często mi się wywijała źle układa a latem to wiadomo co było ....
OdpowiedzUsuńOd jakiś 2 lat mam grzywkę na bok i lepiej się układa może czasami lekko wywinie ale to rzadko kiedy :) jakoś nie wyobrażam sobie siebie bez grzywki (a niestety kiedyś jej nie miałam :D )
Ja grzywkę na bok ciągle poprawiam bo spada mi na oczy i od ciągłego dotykania przetłuszcza się jeszcze bardziej, wolę grzywkę na prosto:-) też nie wyobrażam sobie siebie bez grzywki.
UsuńJa przez kilka ładnych lat miałam grzywkę prostą. Lubiłam zasłaniać czoło wtedy czułam się lepiej bo nie lubiłam się bez grzywki. Gdy nadeszła moda na grzywki na bok również zasłaniające czoło takie w stylu "emo" to robiłam wiele podejść do tego by zapuścić grzywkę. Za którymś razem się udało i przez około 3 lat nosiłam grzywkę na bok ale również zasłaniała czoło. Później przeszłam na grzywkę na bok bardziej do góry by odsłonić trochę twarzy. W końcu zachciało mi się zmiany i rok temu zaczęły mi się podobać moje rysy twarzy i postanowiłam robić przedziałek na środku. Nie dorównuje grzywki do całych włosów tylko ścinam/cieniuje ją do linii brody i ładnie się zawija na zewnątrz bądź jest też czasem ładnie prosta. A gdy mam ochotę to zaczesuje grzywkę na bok i również wygląda ładnie. Nie wyobrażam sobie już mieć inną grzywkę ale czasem kusi mnie ta prosta by sprawdzić czy będzie znowu pasować ;-)
OdpowiedzUsuńJa jednak w grzywce na prosto czuję się najlepiej, ale kobieta zmienną jest i gdy potrzebuję odmiany to noszę też na bok:-)
UsuńPrzez prawie całe życie miałam prostą grzywkę ale przy moich naturalnych falach konieczne było jej prostowanie lub układanie na szczotce. Denerwowało mnie też to ze wymagała częstego podcinania. Teraz mam grzywkę na bok i dużo lepiej się w niej czuję.
OdpowiedzUsuńPodcinanie to podstawa, żeby grzywka wyglądała dobrze, szczególnie cięta na prosto, jak miałam na bok to nie chodziłam tak często do fryzjera.
UsuńW 2010 zafundowalam sobie grzywke, ktora do dzis probuje wyrownac do calosci wlosow ;) Niestety przy falowancach byla nie lada utrapieniem ;) Super, ze u Ciebie tak fajnie sie sprawdza w kwestii maskowania wysokiego czola :)
OdpowiedzUsuńPrzy falowanych włosach grzywka to inna bajka:-) bardziej podoba mi się przy włosach prostych
Usuńmi sie marzy całe życie grzywka ale mam wicherka na czole ( nie wiem jak to inaczej nazwac:) i nie da się u mnie zrobić szkoda wielka bo chciałabym sprówać chociaż
OdpowiedzUsuńWiem o co chodzi z wicherkiem, mój brat ma takiego wicherka:-) wygląda to uroczo
UsuńJa mam grzywkę od dość niedawna i nie żałuję, że się na nią zdecydowałam. Chociaż dobrze już wiem o wszystkich tych problemach, które opisujesz ponieważ zdążyły już spotkać i mnie ;) Nie zmieniłabym jednak swojej decyzji i jeśli zapytałabyś mnie dziś czy ponownie zdecydowałabym się na grzywkę odpowiedziałabym: tak! Jest mi w niej zdecydowanie do twarzy i choć sprawia mi ona czasem problem i co rano muszę ją prostować to znoszę to jakoś. Czego się nie robi żeby ładnie wyglądać, prawda? ;)
OdpowiedzUsuńOj prawda prawda:-)
UsuńU innych bardzo mi się podoba. U mnie zawsze rozczarowuje, bo mam trochę za mało wszystkich włosów by móc pozwolić sobie na ścinanie grzywki.
OdpowiedzUsuńNajlepiej czuję się z długością zasłaniającą cały policzek i przełożoną na bok.
Moje włosy też nie są bujne, mam lichą grzywkę, włosów na głowie mało, objętości brak, ale bez grzywki nie wyglądam dobrze, więc troche jestem na nią skazana:-)
UsuńA ja właśnie wróciłam do grzywki . Wyglądam w niej dużo lepiej niż bez niej :) Mimo, że czasami się kręci , bardzo szybko rośnie i muszę ją co 2-3 tygodnie podcinać ( robię to sama ) :) Moja ulubiona długość to do połowy czoła, bardzo podkreśla brwi i oczy . I to jest też super !
OdpowiedzUsuń