poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Projekt Denko - Maybelline, Golden Rose, Sylveco, Biochemia Urody, Bioetika

Dzisiaj na moim blogu pierwsze denko i zapewne nie ostatnie, ponieważ zamierzam wprowadzić na stałe tą serię postów i dzielić się z Wami krótkimi, zwięzłymi opiniami na temat zużytych przeze mnie kosmetyków i przy okazji pozbywać się zalegających opakowań. Jako, że produkty kolorowe zużywam znacznie wolniej niż pielęgnacyjne, to zdenkowałam tylko jeden kosmetyk do makijażu - tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational. Z pielęgnacyjnych produktów będzie dzisiaj mowa o: odżywce do paznokci Golden Rose Black Diamond, żelu rumiankowym do twarzy Sylveco, serum antyoksydacyjnym Flavo C z Biochemii Urody oraz masce nawilżającej do włosów Bioetika. 




TUSZ DO RZĘS MAYBELLINE LASH SENSATIONAL 
Zacznę od tuszu, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. W stosunku do mascar jestem niezwykle wymagająca i naprawdę trudno mnie zadowolić, póki co udało się to tylko dwóm tuszom: L'oreal Volume Million Lashes So Couture i Max Factor Masterpiece Max to moje hity.
I tak do dwójki wspaniałych dołączył trzeci muszkieter :-) tusz Maybelline podbił moje serce, z rzadkich, jasnych włosków potrafi wyczarować piękny wachlarz rzęs i wyraźnie (bez grudek i pajęczych nóżek) podkreślić oko.
Tusz Lash Senstational ma zaokrągloną, wygiętą, silikonową szczoteczkę, bardzo precyzyjną, z igiełkami o różnej długości, taka zróżnicowana struktura, pozwala na dotarcie nawet do tych najkrótszych włosków. Taki kształt pięknie również unosi rzęsy, podkręca je już od samej nasady, lekko wydłuża i pogrubia. Tusz ma świetną formułę, od samego otwarcia ma idealną konsystencję (nie za rzadką), nie skleja rzęs, z łatwością można podkreślić nim każdy włosek, ładnie rozdziela rzęsy. Cechuje go również intensywny, głęboki odcień czerni, dzięki temu oko jest wyraźnie zaznaczone. Mascara nie osypuje się, nie odbija i jest bardzo trwała, a jednocześnie łatwo zmywalna (w przeciwieństwie do wyżej wymienionego tuszu L'oreal). Uwielbiam ten tusz! Mam w zapasie kolejne opakowanie.



ODŻYWKA DO PAZNOKCI GOLDEN ROSE BLACK DIAMOND
Tylu pochlebstw niestety nie mogę skierować w stronę odżywki do paznokci Golden Rose Black Diamond. Odżywka teoretycznie bezpieczna - bez formaldehydu w składzie zrobiła z moich paznokci istną masakrę. Zawarte w produkcie cząsteczki diamentu miały zapewnić paznokciom większą twardość i wytrzymałość, producent obiecywał również  trwałe wzmocnienie cienkich, słabych i łamliwych paznokci.
To tyle w teorii, a w praktyce nabawiłam się licznych rozdwojeń, wysuszenia i rozwarstwienia płytki paznokciowej a same paznokcie zrobiły się cienkie jak papier, łamały się jak najęte, jeden po drugim, zaczęły się kruszyć. Nie zauważyłam żadnej poprawy w ich kondycji, nie dość, że odżywka nie działa - to jeszcze szkodzi. Nie sprawdziła się również jako baza pod lakier kolorowy, który już na drugi dzień odpryskiwał (przy innych bazach nie miało to miejsca). Paznokcie stawały się coraz słabsze i coraz krótsze, odżywkę odstawiłam, obecnie ratuję paznokcie Serum z mirrą BarbraPro oraz olejami. Nie polecam i ostrzegam.



ŻEL RUMIANKOWY DO TWARZY SYLVECO
W pielęgnacji twarzy na szczęście bez takich nie miłych niespodzianek, Sylveco trzyma poziom :-) Jeżeli chodzi o oczyszczanie twarzy to jestem wierna olejom (uwielbiam olejki myjące z Biochemii Urody) ale czasem sięgam po tradycyjne żele myjące. Ten skusił mnie składem, znajdziemy w nim m.in. kwas salicylowy, panthenol i olejek rumiankowy. Żel jest gęsty i wydajny, może nie pachnie luksusowo ale nie to jest najważniejsze. Liczy się to, że jest delikatny, a jednocześnie skutecznie domywa twarz ze wszystkich zanieczyszczeń. Nie wysusza skóry, nie podrażnia, ma właściwości przeciwzapalne, gojące i łagodzące. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta ani zaczerwieniona, wręcz przeciwnie, jest miła w dotyka, czysta i gładka. Opakowanie higieniczne - z pompką, cena adekwatna do jakości. Polecam.



SERUM ANTYOKSYDACYJNE FLAVO C 15% Z BIOCHEMII URODY - wersja lekka
Rewelacyjne serum i eliksir młodości! Jest lekkie i płynne (choć trochę się klei), zawiera lewoskrętną witaminę C (15%), kwas ferulowy, potrójny żel hialuronowy i ekstrakt z lukrecji. Serum poprawia koloryt i strukturę skóry, rozjaśnia przebarwienia, wzmacnia naczynka, wygładza i lekko spłyca drobne zmarszczki. Nadaje cerze promienny wygląd, widocznie ją odświeża, dodaje blasku.Chroni przed wolnymi rodnikami, które przyczyniają się do przedwczesnego starzenia skóry, hamuje i regeneruje zniszczenia skóry powodowane promieniowaniem UV, ponadto stanowi świetne uzupełnienie ochrony przeciwsłonecznej. 
Serum znacząco poprawiło wygląd mojej skóry, po kilku tygodniach codziennego stosowania zauważyłam naprawdę spore rozjaśnienie cery - nie wygląda już na szarą i zmęczoną, drobne naczynka przy skrzydełkach nosa zbledły, skóra stała się bardziej napięta i jędrna, a stany zapalne pojawiają się bardzo rzadko. Serum nie wysusza i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia - nie potrzebuję dodatkowego kremu na dzień. Nadaje się również pod makijaż, podkład mineralny trzyma się na nim bez zarzutu. Kolejna buteleczka - świeżo ukręcona już na mnie czeka. Warto zainteresować się tym produktem.



MASKA NAWILŻAJĄCA BIOETIKA
Ostatni już bohater dzisiejszego postu - produkt do włosów o prostym ale porządnym składzie - w masce Bioetika znajdziemy m.in. aloes i olej kokosowy - przed zapachem, a więc w sporej ilości. Skład mnie przekonał, maskę mam już od bardzo dawna, a dopiero teraz dobiła dna. Ociągałam się tak z dwóch powodów: po pierwsze wydajność produktu - niewielka ilość wystarczy by pokryć włosy, po drugie niespecjalnie zachwyciło mnie działanie tej maski i efekt po jej zastosowaniu.
Były co prawda  dni kiedy po jej użyciu włosy prezentowały się naprawdę pięknie - wygładzone, nawilżone, dociążone, widocznie odżywione i miękkie, ale były też dni - i tych było zdecydowanie więcej, kiedy po jej użyciu nabawiłam się ogromnego przyklapu, obciążenia, włosy posklejały się w nieestetyczne strąki i wisiały smętnie, nadawały się jedynie do spięcia lub ponownego umycia. Maska jest bardzo gęsta, bardzo odżywcza, silnie kondycjonująca - dla moich włosów - raczej zdrowych, cienkich i przetłuszczających się to chyba jednak za dużo. Nie kupię ponownie, znam lepsze maski.



PODSUMOWUJĄC:
Tusz Maybelline i serum antyoksydacyjne z BU to moje perełki, warto skusić się na te produkty, sama już nabyłam kolejne opakowania :) żel do twarzy Sylveco jest przyjemnym myjadłem, delikatnym i skutecznym, maska Bioetika na moich włosach się nie sprawdziła a odżywka Golden Rose zamiast pomóc zaszkodziła i jest zdecydowanie najsłabszym ogniwem dzisiejszego denka.

Znacie produkty z dzisiejszego wpisu? Zdenkowałyście ostatnio coś godnego polecenia?

Pozdrawiam fiodella

8 komentarzy:

  1. Ten tusz do rzes jest na mojej zakupowej liscie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegnij na zakupy, nie ma co się zastanawiać, jest świetny! Nie będziesz żałować :-)

      Usuń
  2. Szkoda, że BIOETIKA obciąża włosy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje akurat obciąża, ale może w Twoim przypadku będzie inaczej, ta maska ma bardzo dobre opinie na KWC i grono fanek :-) ewentualnie można nakładać ją przed myciem.

      Usuń
  3. Wszystkie tusze, które miałam z Maybelline osypywały się i teraz nie kupuję już żadnych tuszowych nowości z tej firmy, ale ten tusz bardzo kusi bo czytam o nim same pochlebne recenzje!:) I bądź tu kobieto mądra;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parikla to witaj w klubie, ja również nie przepadam za tuszami Maybelline, w ogóle się u mnie nie sprawdzają. Na Lash Sensational skusiłam się podczas promocji w Rossmannie, tyle naczytałam się ochów i achów na temat tej mascary, że postanowiłam ją wypróbować mimo antypatii do tuszów tej firmy i to jest absolutna perełka i świetny tusz, także polecam :*

      Usuń
  4. Ps: Świetny blog! Wyczerpujące, dokładne recenzje:) Bardzo cenię sobie takie blogi :) z chęcią zostaję na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i zainteresowanie moim blogiem. Jeżeli masz jakieś pytania to zadaj je w komentarzu.
Anonimowych czytelników proszę o podpisywanie się w komentarzach.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu tylko i wyłącznie promocję własnego bloga będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...